Jak nauczyć się języka?
Cześć!
Dzisiaj u mnie za oknem, nie jest aż tak słonecznie, jakbym chciała, a jutro wracam na uczelnię po prawie trzytygodniowej przerwie, więc czuję, że będzie ciężko. Dlatego, żeby przygotować się do całej sytuacji nawet w minimalnym stopniu postanowiłam, że dzisiaj na blogu znowu będzie temat związany z edukacją, a właściwie ze sposobami do nauki języków, które znam. Wiele moich znajomych pyta się mnie jak ja to robię, że biegle mówię po angielsku i komunikatywnie po hiszpańsku, więc pomyślałam, że taki post może być dla kogoś wartościowy :) Już teraz chciałabym zaznaczyć, że wszystkie opinie będą bardzo subiektywne :)
1. Szkoła
Wiem, że wiele osób narzeka na polskie szkolnictwo i sposób w jaki prowadzone są zajęcia. To prawda, wiele mogłoby się zmienić, ale ja jestem naprawdę zadowolona, bo bardzo wiele właśnie ze szkoły wyniosłam. Może to kwestia dobrych nauczycieli? A może po prostu mam talent do języków, nie wiem, ale z ręką na sercu mogę powiedzieć, że szkoła dała mi bazę, aby co raz bardziej poszerzać moją wiedzę. Tak naprawdę po 6 latach nauki języka w samej szkole miałam poziom A2/B1, więc wydaje mi się, że efekt został, jak najbardziej zamierzony. Oczywiście było w tym też wiele mojej pracy, ale mnie każdy kolejny sprawdzian czy kartkówka motywowały do cięższej pracy. Wracałam do domu i uczyłam się słówek, spędzałam wiele czasu nad tym, ale efekty były. Jedyne czego szkoła mnie nie nauczyła, przynajmniej na początku mojej drogi, to było mówienie. Skupialiśmy się na gramatyce, słówkach, czy nauce piosenek na pamięć (przez 3 lata uczyłam się też niemieckiego, obecnie umiem tylko powiedzieć zdania z piosenek, więc chyba jednak nie było to takie bez sensu ;) ), ale nie mówiliśmy i dla mnie introwertyczki długo było to barierą nie do przekroczenia.
2.Kursy językowe
Jeśli chodzi o mówienie, to bardzo otworzyłam się na kursach językowych. Grupy tam były znacznie mniejsze, a co ważne lektorzy mogli pozwolić sobie na dyskusje, bo nie mieliśmy tam podstawy programowej, która musiałaby zostać zrealizowana. To wszystko dało wielką wolność, a ja powoli na nowo zakochiwałam się w angielskim. Byłam na razie w trzech szkołach językowych i najlepiej wspominam panią Sabinę, z którą zajęcia miałam przez 3 lata. Spędzałam trzy godziny mojego życia, z małą, pięciominutową przerwą na angielskim, ale widziałam efekty. Zaczęłam lepiej pisać, bo Sabina zawsze miała czas, żeby przedyskutować ze mną to, co jest słabe, a co mocne. Jeśli nie czułam się w czymś dobra, zawsze mogłam liczyć na więcej zadań z danego zakresu i co najważniejsze zaczęłam mówić! Naprawdę! Teraz już nie mam z tym większych problemów, ale na początku złożenie zwykłego zdania było dla mnie wyczynem. Pół roku chodziłam też na konwersacje z hiszpańskiego i też jestem z nich bardzo zadowolona, bo powoli zaczęłam mówić po hiszpańsku. Dlatego polecam wszystkim kursy językowe albo zajęcia indywidualne, bo wtedy naprawdę wiele można zdziałać :)
3.Aplikacje
Całkiem popularną metodą stały się różne aplikacje na telefon. Ja korzystałam trochę z Duolingo. Miałam tam angielski, hiszpański i chciałam zacząć uczyć się norweskiego, jednak dla mnie takie aplikacje nie sprawdzają się. Z zasady ta nauka ma trwać 5 minut dziennie, ale ja nie czułam żadnej różnicy. Nowego języka nie byłam w stanie przyswoić i prócz niektórych słówek jak szczęśliwy, dzień dobry czy siostra, nie pamiętam nic. Zastanawiam się, czy nie zrobić kolejnej próby na naukę norweskiego z aplikacją, ale jeszcze się waham. Z jednej strony wiem, że mi nie wychodziło to bardzo dobrze, ale z drugiej strony możliwe, że za szybko się poddałam. Zawsze jak coś mi nie wychodzi to bardzo szybko się zrażam, dlatego może marzec będzie przełomowy i zacznę jeszcze raz :)
4.Rozmowa
Zawsze się mówi, że ćwiczenie języka najlepsze jest przez mówienie, jednak wydaje się, że ciężko znaleźć osobę, z którą można by porozmawiać. Miałam kiedyś konto na interpals.net i pisałam tam z ludźmi z różnych krajów, a potem nie szukałam ludzi z daleka, tylko zaczęłam ćwiczyć ze znajomymi czy siostrą. Czasami rozmawiałam z nimi po angielsku i naprawdę do genialne doświadczenie! Nie stresowałam się, bo były to osoby mi bliskie, a jednak cały czas ćwiczyłam, więc jeśli chcecie się rozgadać to ten sposób jest naprawdę w porządku :) Wystarczy tylko ktoś znajomy i na następnej kawie ćwiczymy języki :)
5.Książki
Każdy mi mówił, że czytanie bardzo dużo zmieni w moim języku, ale na mnie to totalnie nie działa. Mogę przeczytać jakiś artykuł i mniej więcej będę wiedziała o czym jest, przeczytam i zrozumiem różne obrazki, które pojawiają się w internecie, ale to tyle. Czytałam Harrego Pottera w oryginale i było mi łatwo tylko ze względu na fakt, że znałam tą historię już wcześniej. Inne książki były skazane na niepowodzenie. Denerwuje mnie fakt, że nie znam wszystkich słów, że muszę sprawdzać w słowniku i czasami nadal nie wiem, co autor miał na myśli. Kiedyś namiętnie czytałam fanfiction i jedna ze znajomych poleciła mi ich czytanie po angielsku, jednak w moim przypadku to się nie sprawdza. Jestem słaba jeśli chodzi o czytanie w innym języku i nawet podczas robienia certyfikatu z angielskiego czytanie strasznie zaniżyło moją ocenę, ale mówi się trudno. Może z czasem jakoś się do tego przekonam, ale na razie jest ciężko.
6.Filmy
Z kolei jeśli chodzi o filmy, seriale czy youtube nie mam problemu i uważam, że to naprawdę dobra metoda. Można to wszystko robić w taki różny sposób. Oglądać tylko w oryginale, z napisami angielskimi, polskimi. Tutaj wszystko zależy od nas samych. Ja zazwyczaj oglądam albo z polskimi napisami albo wcale. Słyszałam, że właśnie oglądanie angielskich seriali z angielskimi napisami nie jest aż takie dobre, bo jednak skupiamy się bardziej na wzroku i zgadzam się z tym, ale z drugiej strony chyba warto robić tak, jeśli nie jest się do końca przekonanym o swoich zdolnościach i próbować, bo to jest najważniejsze :)
To chyba tyle. Wiem, że nie jest to nic odkrywczego, ale liczę, że komuś tym wpisem pomogłam :) Dajcie znać w komentarzach jak to u Was było z nauką języka i czy możecie polecić jakiś inny sposób :)
Ściskam!







Dla mnie nauka języka jest najważniejsza poprzez praktykę :D
OdpowiedzUsuńJa też próbowałam czytać w innych językach. Po niemiecku czytałam kilka książek, ale to takich specjalnych dla początkujących, a po angielsku próbowałam Cobena w oryginale, choć z miernym efektem xd
OdpowiedzUsuńMyślę że rozmowa bardzo pomaga, bo co innego pisać a co innego mieć swobodę w języku mówionym.
Pozdrawiam 😊
Fajny wpis! Ja reprezentuję pokolenie absolutnie stracone jeśli chodzi o znajomość języków zachodnich niestety... I nie mam już złudzeń :( Jednak robiłam próby z angielskim, a jakże... na kursach, niewiele to jednak dało bo moja wiara w siebie w tym zakresie jest słaba... ale też nie miałam wtedy czasu na przyłożenie się do tego ( praca,rodzina, dzieci już wówczas). Niczego nie zazdroszczę ludziom z wyjątkiem umiejętności komunikatywnego posługiwania sie j. angielskim. Pozdrawiam Victoriiix :)
OdpowiedzUsuńZ moim talentem do języków jest jak z muzyką... słoń nadepnął na uszy i... :)
OdpowiedzUsuńAle bardzo ciekawy post :)
Dopiero od niedawna widzę jak źle uczyli mnie w szkole angielskiego. Teraz, kiedy sama z siebie chcę się go nauczyć, oglądam wiele kanałów na YT, a tam wymowa zupełnie inna niż była w szkole. Tam nikt nie tłumaczył, nie poprawiał. Skupiali się na gramatyce zupełnie pomijając umiejętność komunikowania się.
OdpowiedzUsuńZawsze sobie obiecuje, ze zaczne czytac w jezyku obcym, a potem strach mnie bierze.
OdpowiedzUsuńCiekawy wpis :)) Staram się oglądać filmy po angielsku, aby mieć kontakt z językiem i nie zapomnieć tego, czego się nauczyłam.
OdpowiedzUsuńJa planuję się nauczyć języka niemieckiego i chcę właśnie po przez aplikację:)
OdpowiedzUsuńNajlepiej sie nauczyc przez rozowe :) ja teraz tyko po angielsku fimly , ksiazki itp :) polski bardzo zadko uzywam....
OdpowiedzUsuńBardzo dobry poradnik ;) Sama przymierzam się do napisania podobnego posta, jednak z trochę innym naciskiem ;) Z pewnością zgodzę się, że w niewielu polskich szkołach nauczymy się mówić, a jest to niezwykle istotne przy nauce języka ;) Najważniejsza zasada to mieć kontakt z językiem ;) Używać go i stale rozwijać ;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne rady :)
OdpowiedzUsuńZapraszam także do siebie na nowy post - KLIK
Ja uważam, że niezwykle ważne jest oswajanie się z językiem i praktyka. :) Fajny post!
OdpowiedzUsuń~mój blog~
Bardzo interesujący wpis :) Polskie szkolnictwo może nie jest doskonałe, ale jeśli my również damy coś od siebie, to nauczenie się języka na wysokim poziomie jest możliwe. Mówienie najlepiej można podszlifować, jeżdżąc na wymiany, euroweeki, itp. Jeśli chodzi o aplikacje, to mogę polecić Quizlet - do uczenia się słówek lub HalloTalk, gdzie można pisać z ludźmi z innych krajów i uczyć siebie nawzajem języków. Filmy i książki też bardzo pomagają w nauce.
OdpowiedzUsuńJa nie mam chyba głowy do języków :D angielski u mnie jest bardzo słaby dogadać się dogadam ale wiem że czasami robię straszne błędy :D Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci ,że jezeli chodzi o naukę języka to łącze kilka z tych metod razem- wtedy w moim przypadku odnosi to najlepszy skutek :-)
OdpowiedzUsuńW szkole publicznej o nauke języka jest raczej cięzko- dlatego warto zainwestować w kurs językowy :)
Cenne wskazówki, mi najwięcej daje słuchanie i jednocześnie czytanie słuchanego tekstu. Tego, czego nie rozumiem spisuję i tłumaczę, no i staram się rozmawiać z chłopakiem po angielsku, to także dużo daje. :)
OdpowiedzUsuńJa niestety nie mam pozytywnych wspomnień z nauką języków w szkole, na studiach zresztą też. Od początku przyswajałam wszystko sama, w pewnym sensie metodą prób i błędów. :)
Wspaniały wpis! Dobrze, że opisałaś to właśnie ze swojego punktu widzenia. Ja myślę, że w nauce języka bardzo ważna jest własna praca, własne nastawienie - co potwierdza Twoja historia. I na pewno kursy językowe i rozmowy mogą bardzo pomóc, bo na samej gramatyce daleko się nie zajedzie. Wspaniale, że Tobie udało się osiągnąć efekty, ale też z tego, co piszesz, widać, że solidnie na to pracowałaś. Gratuluję Ci tego, że płynnie mówisz po angielsku. Ja niestety z językiem, który najlepiej znałam, nie miałam już dość długo kontaktu i nie wiem, czy coś z tego jeszcze zostało.
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością przeczytałam Twój wpis.
Dziękuję za wizytę na moim blogu! :)
ciekawie przygotowane. Powiem nawet WOW :D
OdpowiedzUsuńOh very interesting darling
OdpowiedzUsuńxx
Ja dużo nauczyłam się z vlogów na YT i filmów :) No i muzyki!
OdpowiedzUsuńCiekawy wpis :)
OdpowiedzUsuńW moim przypadku czytanie po angielsku też się kompletnie nie sprawdza eh :( Ale bardzo fajne i wyczerpujące porady, chciałabym umieć hiszpański :D
OdpowiedzUsuńja dużo czytam po ang i piszę. I to działa najlepiej :) obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie;)
OdpowiedzUsuńJa w szkole na angielskim dostawałam oceny za laurki na dzień mamy, więc niestety uczę się sama z aplikacjami. Myślę nad jakąś szkołą językową, indywidualną w niedługim czasie.
OdpowiedzUsuń✾ imdollka.pl ✾
Czasami aplikacje pomagają faktycznie nauczyć się języka ^^
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com
zgadzam się ze wszystkimi punktmi!:)
OdpowiedzUsuńJest coś takiego jak Babble. Nie to że spamuję reklamą ale serio, no ja to ostatnio subskrybuję i przychodzi kilka słówek dziennie. To jak fiszki tylko na telefon właśnie. Jak na razie przychodzą słowa które znam XD pewnie dlatego, że wybrałam podstawowy poziom XD Obserwuję, życzę udanego blogowania i pozdrawiam!^^
OdpowiedzUsuńU mnie na pewno dużo dało czytanie książek po angielsku, oglądanie filmów i seriali. Ale wiadomo, że najważniejsza jest rozmowa, bo można biegle znać język pisać pięknie elaboraty, a nie umieć otworzyć gęby i zapytać albo poprosić kogoś o cokolwiek.
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny- czekam na kolejny wpois u Ciebie xx
OdpowiedzUsuńDo języków obcych - zgodzę się z Tobą - trzeba mieć talent:)
OdpowiedzUsuńJa najwięcej nauczyłam się sama oglsdajac filmy i programy w oryginale, poza tym czytając☺ Obserwuję i zapraszam częściej do siebie, pozdrawiam ☺☺
OdpowiedzUsuńDobre sposoby podałaś :) Ja jeszcze spisywałam sobie na kartce dane słówka i potem próbowałam nazwać te rzeczy które widzę :)
OdpowiedzUsuńJa kiedyś bardzo dobrze rozmawiałam po niemiecku i po gimnazjum byłam w stanie swobodnie rozmawiać w tym języku, więc nauczyć się w szkole można. Dużo chyba zależy od nauczyciela, bo z angielskim mi z kolei nie po drodze było i mimo, że teraz dużo rozumiem, to nie zasługa szkoły a raczej filmów z napisami, gdzie mimochodem słyszę różne angielskie słowa.
OdpowiedzUsuńmiłego piątkowego wieczoru:)
OdpowiedzUsuńMożna się nauczyć przy dużych chęciach dość szybko,ja do matury w jeden rok na rozszerzenie nauczyłam się i napisałam na 80% :)
OdpowiedzUsuńexciting post
OdpowiedzUsuńPrzydatny wpis. Chodziłam do LO z rozszerzonym angielskim i niemieckim, ale po maturze nie miałam żadnej styczności z językami obcymi i aż wstyd się przyznać, ale moje umiejętności są teraz bardzo mizerne :(
OdpowiedzUsuńJa ściągnęłam sobie aplikację, początkowo robiłam zadania codziennie, a trochę mi się znudziło ;)
OdpowiedzUsuńja uwielbiałam oglądać seriale po angielsku :D Rozmowa i słuchanie to najlepszy pomysł na nauke jezyka
OdpowiedzUsuńBardzo lubię uczyć się języków obcych :) i uważam, że słuchając można się wiele nauczyć :) Ale ważna jest systematyczność oczywiście :)
OdpowiedzUsuń